*

Przedstawiam na tym blogu bieszczadzką rzeczywistość i codzienność, ich florę i faunę. Dziś będzie o największym szkodniku Bieszczadów: człowieku i jego najbardziej szkodliwym podgatunku : władzy samorządowej.
Jeśli kiedyś spowoduję wypadek samochodowy to z pewnością w Wetlinie, ponieważ przez tę miejscowość przejeżdżam z zamkniętymi oczami - zamykam by nie widzieć szpetoty domów i tworów budynkopodobnych, gęsto tam poustawianych.
W Bieszczadach jest kilka gmin, ich samorządy zgodne są ze sobą w jednej sprawie: niech każdy buduje jak czuje!
No to budują, czemu nie - willa z wodotryskiem na styl włoski? - proszę bardzo! Dworek polski? - proszsz! Belwederek - wuala! Styl zakopiański? - pliz! A pomiędzy tym baraki, budy, domki campingowe typu "Mazury", domy "pustak - nieotynk", do wyboru, do koloru, do wymiotów!
W gminie Lutowiska są dwa wymogi budowlane dla nowych domów: dach dwuspadowy i elewacja w kolorach pastelowych. (sic!!!). Ja nie wymyślam, przysięgam!
Poza tym hulaj dusza!
Wieżyczki, baszty, ściany w kolorach spranych gaci i malinowa lub trawiastozielona blachodachówka!
Rośnie tych tworów coraz więcej i zasłania Bieszczady. W górski krajobraz najlepiej wpisuje się dom drewniany, ale drewnianych nikt budować nie chce i nie musi.
Co my się natłumaczyliśmy, że dom z drewna TUTAJ powinien być architektonicznym wymogiem, że tańszy od murowanego, że zdrowszy, nie szpeci, że tradycja...
Nic z tego, mur, ściana, nul, niewidzące oczy, kpiący uśmieszek.
Kiedy się buduje dom, trzeba mieć tysiące pozwoleń, zaświadczeń i ekspertyz. Do odbioru domu musiałam dostarczyć ekspertyzę szczelności szamba. Taką ekspertyzę pisze na kilku kartkach A4 - ekspert z uprawnieniami. Na pytanie jak on bada ową szczelność, dowiedziałam się, że wkłada w szambo długi kij i stuka.
Taka ekspertyza kosztuje ok 300 zł, ale warto było zapłacić - tak nie ubawiłam się jeszcze nigdy w życiu!
Wracając do wątku. Sprawdzają te szamba, kominy, mierzą natężenia i naprężenia stropów ale nikt, NIKT nie sprawdza jak paskudny i masakrujący krajobraz będzie to wytwór!
Gościliśmy kiedyś Irlandkę, która opowiedziała nam jak to u nich rozwiązano. Tradycyjny, wiejski dom buduje się tam z kamienia. Jeśli ktoś chce inny - proszę, ale za pozwolenie na budowę innego niż tradycyjny - płaci krocie! I już, problemu nie ma. Wszyscy budują zgodnie z tradycją.
A u nas - pastele!
O niezwykłym, pięknym widoku przy wjeździe do Lutowisk już pisałam. Przyjeżdżający turyści często zatrzymywali się na drodze aby popatrzeć, zrobić zdjęcie, utrudniając tym ruch na drodze. Nasza Gmina postanowiła zrobić punkt widokowy z parkingiem dla samochodów. I zrobiła. Nie pokażę zdjęć tego czegoś bo jest brzydkie jak kupa. Zaasfaltowane i bezużyteczne, ponieważ wjazd na parking jest źle widoczny i ludzie nadal zatrzymują się na drodze!
I tak mogę opowiadać długo ... O niekompetencji, zadufaniu, arogancji i braku pokory.
Z jednej strony mamy cud natury, unikat na skalę europejską, miejsce od zawsze czyste, piękne, wyjątkowe - Bieszczady.
Z drugiej strony władza samorządowa, która zupełnie, w kategoriach absolutu mierząc - nie przystaje do tej roli.
Na pytanie jaką koncepcję mają władze naszej gminy aby sprostać i pogodzić funkcję turystyczną Bieszczadów i ochronę ich przyrody, wójt odpowiedział, że w Lutowiskach planuje kort tenisowy.
Jezuuuuu! Już widzę to poruszenie, ten zgiełk i pośpiech wśród mieszkańców Warszawy, Poznania czy Krakowa, którzy jak jeden mąż na wieść o tym, porzucają swoje warsztaty pracy, korkują drogi dojazdowe w Bieszczady - aby zagrać w Lutowiskach w tenisa!
Opisany powyżej parking ma w naszej wsi swego brata bliźniaka (bliźniacy źle mi się kojarzą) - parking wybudowany też niedawno, nakładem wielkich kosztów, umiejscowiony .... przy kościele. To się nazywa dbałość o turystę!
A kanalizacji we wsi nie ma, tubylcy ścieki wpuszczają w rów i jest dobrze! Wywóz śmieci w tym roku jest reglamentowany - jeden plastikowy worek na rodzinę miesięcznie, zatem śmieci też wyrzuca się - do lasu lub pali (opony, plastiki). I szafa gra!
Podobno na kanalizację brakuje funduszy. Ale ksiądz swój parking ma!
Nasza Władza w Lutowiskach, o samej sobie mówi, że gmina rządzą profesjonaliści. Mieszkam tu już pięć lat, obserwuję bacznie ale do dziś nie odkryłam w jakiej dziedzinie są profesjonalistami. Może jeszcze, kiedyś się dowiem...
Na razie wydają profesjonalne zgody a to na zalanie wodą wielu hektarów wokół zabytkowej cerkwi w Smolniku, a to na budowę niewiarygodnego, architektonicznego koszmarku, który ma być zespołem hotelowym na kilkaset miejsc, SPA, dyskoteką i wypożyczalnią quadów!
Na szczęście inwestorzy tych atrakcji wykładają się finansowo (czego im zresztą, w tym kontekście z całego serca życzę) i na razie nie budują.
Chcieć realizować takie plany to prawo każdego ale dawać na nie zgodę - to zbrodnia na Bieszczadach!
Czego nasi mili profesjonaliści zupełnie nie rozumieją.
Bezmyślne, szkodliwe decyzje władz, brak świadomości ekologicznej tubylców, niekontrolowany napływ turystów, którym nie zapewnia się podstawowej bazy i informacji, chęć zarobku za wszelką cenę. To największe problemy Bieszczadów. To nasza rzeczywistość. Powtórka z Krupówek nam grozi.
W latach siedemdziesiątych zeszłego stulecia Gubernator amerykańskiego stanu Oregon rozstawił tablice z napisem "Odwiedź i odjedź", Oregończycy przyjęli tę politykę z zadowoleniem, drukowali nawet pocztówki z napisem "Witamy nieserdecznie". Chcieli powstrzymać napływające zewsząd tłumy.
Oczywiście to też skrajność.
Pomiędzy postawą naszego samorządu a postawą władz Oregonu jest to miejsce, które dla Bieszczadów jest ratunkiem.
Strach pomyśleć co będzie jeśli...
Ja ze swymi uwagami, pytaniami, poglądami traktowana tu jestem pobłażliwie i lekceważąco. Nikt nie traktuje poważnie tego problemu. Gdybym zaczęła chodzić w kapelutku z dzwoneczkami nikogo by to nie zdziwiło. Ot, wariatka, babski błazenek.
Czuję się bezsilna.
Człowiek w swej naturze ma ciekawość świata, wiedzy, przekonują go argumenty.
Profesjonalista już wie wszystko, niczego nie musi się uczyć - nie ma potrzeby!
Potrząsam sobie tylko dzwoneczkami na tym blogu malutkim.
Dzyń, dzyń dzyń....



































































