Sezon napoczęty! Majówka w toku, od tej pory aż do późnej jesieni kombinować będę każdego dnia w co ręce włożyć w pierwszej kolejności. Bo jest jeszcze druga i trzecia... kolejność ta.
Święta Wielkanocne przeszły na samych przyjemnościach. Na ten przykład poszliśmy sobie w góry, szlakiem na Dwernik Kamień. Cudowne to miejsce - nigdy wcześniej tam nie byłam - odwiedzać będę jeszcze nie raz. Znajduje się poza granicami Parku Narodowego, niestety idzie się na szczyt wzdłuż wycinki drzew. Jednak widoki wszystko rekompensują. Zabrałam ze sobą aparat i pokazuję. Jak zwykle zaznaczając, że zdjęcia nie oddają...
Dotychczas w Bieszczadach mieliśmy suszę, właśnie teraz pada pierwszy wiosenny deszcz, w oddali grzmi i błyska. Cieszę się bo teraz mam pewność, że moje roślinki przeżyją. Podlewanie zajmowało mi dwie godziny codziennie.
Trochę roślinkowo, tarasowych obrazków i znikam w kuchni.
Miłego wypoczynku życzę wszystkim odwiedzającym!
niedziela, 1 maja 2011
czwartek, 21 kwietnia 2011
Pozory mylą
Kilka dni temu jeden z naszych gości powiedział, że w następnym wcieleniu chciałby być którymś z naszych zwierzątek. Niby, że tak dobrze mają. Nic bardziej mylnego!
Pokażę tu oto, jak zapędzone do wiosennych prac zwierzaki pracują.
Nie ma lekko!
Bury pilnuje domu:
Liczy drewno do kominka:
Ładnie wygląda:
Buba także pilnuje domu, dzięki temu mamy najlepiej upilnowany dom na świecie:
Pilnuje przyczepy z ziemią na grządki:
Pilnuje też misiów by się nie rozbiegły:
Zakłada grządki:
Beza, jak widać powyżej, pilnuje Buby czy dobrze zakłada grządki. Ponadto pilnuje łopaty:
W trudzie i znoju czeka aż roślinki wyrosną:
Kozy! Te dopiero zasuwają! Pilnowanie trawy to orka!
Myślę, że po tym poście nie znajdzie się już nikt, kto chciałby się z naszymi zwierzątkami zamienić.
Kochani - dostałam od Was wiele ciepłych, wspaniałych życzeń świątecznych. Dziękuję!
Życzę wszystkim, by święta te były spokojne, pełne uśmiechu i miłości!
Pokażę tu oto, jak zapędzone do wiosennych prac zwierzaki pracują.
Nie ma lekko!
Bury pilnuje domu:
Liczy drewno do kominka:
Ładnie wygląda:
Buba także pilnuje domu, dzięki temu mamy najlepiej upilnowany dom na świecie:
Pilnuje przyczepy z ziemią na grządki:
Pilnuje też misiów by się nie rozbiegły:
Beza, jak widać powyżej, pilnuje Buby czy dobrze zakłada grządki. Ponadto pilnuje łopaty:
W trudzie i znoju czeka aż roślinki wyrosną:
Kozy! Te dopiero zasuwają! Pilnowanie trawy to orka!
Myślę, że po tym poście nie znajdzie się już nikt, kto chciałby się z naszymi zwierzątkami zamienić.
Kochani - dostałam od Was wiele ciepłych, wspaniałych życzeń świątecznych. Dziękuję!
Życzę wszystkim, by święta te były spokojne, pełne uśmiechu i miłości!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Filmowo:
Chata bojkowska
Chata Magoda
Widoki z tarasu:
Okolice domu





























































