poniedziałek, 14 grudnia 2009

Grudzień

*




Zacznę od wyników losowania. Nie spodziewałam się, że będzie konieczne, myślałam, że może ktoś zechce przyjąć obrus i makatkę, no to wyślę, a tu tyle osób chętnych! Z braku czasu zapisałam w dwóch kolumnach te Panie (bo Pana żadnego nie było), ponumerowałam, a sierotkiem był Maciek. Kazałam mu podać dwie liczby od jeden do.. I po wszystkim.
Obrusik poleci na emigracyjny, wigilijny stół Pauli71 a makatka do Eugenii. Proszę obie Panie o podanie adresów. Gratuluję!

Odwaliłam masę dobrej roboty! Wypucowałam, poprałam poprasowałam już prawie wszystko. Rąk i pleców nie czuję! Ale jak się rozglądam wokół siebie to mi dobrze. Mam nadzieję, że ten fengszuj zadziała również nie tylko na samopoczucie ale na całokształt, bo po całym dobrym roku, grudzień dowalił nam niespodziewanie kłopotów i zmartwień. Od pierwszego dnia grudnia się zaczęło i tak po kolei każdego dnia. Spotykamy się z Maćkiem wieczorami, bo on w bojkowskiej chacie fedruje - ja w domu, i wymieniamy się wieściami o kolejnych najnowszych kataklizmach. Już tyle tego jest, że łapie nas głupawka. Przykład: wraca Maciek i mówi - zepsuła się szlifierka! Patrzymy na siebie i wybuchamy śmiechem. No to ja mówię - byłam w banku, skończyły się pieniądze na remont bojkowskiej! Teraz już ze śmiechu nie możemy ustać więc walimy się na ziemię i wyjemy jak durni. Na to Maciek dławiąc się ze śmiechu: nie wiadomo kiedy energetyka podłączy prąd do bojkowskiej! Przez łzy wtedy chrypię , że goście odwołali świąteczną rezerwację i będziemy w święta mieć pusty pokój. I tak sobie dalej ciągniemy listę, dopóki się nie zmęczymy tym śmiechem. A następnego dnia dochodzą nowe rozrywkowe wieści. Trzeba przyznać, że jak się coś psuje (a popsuło nam się tak około połowy sprzętu), to nie tak zwyczajnie, tylko naprawdę śmiesznie. Kiedy Maciek wyciąga swoją komórkę aby gdzieś zadzwonić, biegniemy z Bubą szybko bo zawsze wtedy jest fajnie. Wczoraj jak próbował wysłać sms to komórka zamiast tego - robiła zdjęcia, a jak próbuje znaleźć numer do kogoś to wtedy właśnie - wysyła sms - do kogoś innego. Poza tym nic w niej nie słychać. Uwielbiam być przy tym jak Maciek huczy: "przepraszam, ja nic nie słyszę, to szybko powiem o co chodzi i będę się rozłączał". Drze się przy tym tak, że słychać go wieś dalej.
A jak fajnie popsuł się telewizor! Nadaje tylko jeden program - dwójkę. Jak koniecznie chcemy zobaczyć coś na jedynce to trzeba ją kodować. Jak się wyłączy telewizor to już po ptakach - trzeba kodować ponownie. Ale najlepsze jest to, że kanał na którym się kodowało - znika! Ponieważ tych kanałów jest ( a raczej było) 99 to wyliczyliśmy kiedy nam się skończą. I wtedy zostanie ta dwójka. Ale telewizor to najmniejszy pikuś bo i tak mało w niego patrzymy.
Grudzień to zawsze dla mnie czas podsumowań. Tak mam. Dziwny to był rok. Wydarzyło się dla nas dużo dobrego, mogliśmy wreszcie wziąć się za remont bojkowskiej, przeżyliśmy wiele dobrych, miłych chwil, poznaliśmy wielu nowych, wspaniałych, wyjątkowych wręcz ludzi, obdarzeni byliśmy dowodami przyjaźni przez tych, których już znamy.
W tym roku też odszedł po pięknym, długim życiu, najwspanialszy mój przyjaciel - Niuniuś. Zetknęliśmy się również z ludzką "bezinteresowną" nieżyczliwością. Niezrozumiałą, niepojętą wręcz agresywnością - tym bardziej cieszymy się, że mieszkamy tutaj, z dala od zgiełku i miejskiej nerwowości.
Wygrany konkurs w Czterech Kątach, blog pewnie też - skierowały na nas zainteresowanie mediów. Kilkukrotnie musiałam odmawiać wizyty w jakimś studiu telewizyjnym czy radiowym. Zazwyczaj miały to być audycje o wariatach takich jak my, którzy zmienili swoje życie. Nie szukamy popularności, jesteśmy bardzo kameralni i naprawdę najlepiej czujemy się w naszym bieszczadzkim domu. Telepanie się po polskich drogach przez wiele godzin po to by przed kamerami, na "wizji" odpowiedzieć na jedno pytanie - wydaje mi się ekscentrycznym pomysłem.
Był to także rok nowych pomysłów, które będziemy chcieli zrealizować. Jest ich wiele i wszystkie kuszą. Mam nadzieję, że życia starczy!

W przerwach, kiedy nie robiłam za Pucfrau, dla relaksu popełniłam na szybko kilka drobiazgów świątecznych i nie tylko. Dekoracjami dopiero chcę się zająć (wymyśliłam małe choinki z lnu do pokoi gości i jedną większą plecioną z rdestu i brzozowych witek) ale ponieważ do bloga wrócę dopiero po Nowym Roku to już ich wtedy nie będę pokazywać bo to by była herbata po obiedzie. Pokażę zatem co uczyniłam w rączkach pauzując między praniem a szorowaniem podłóg i ścian.

Na początek lniane ubranko. W każdym pokoju leżą informatory z telefonami, bieszczadzkimi atrakcjami, adresami i godzinami otwarcia, rozkładem jazdy lokalnych autobusów i tak dalej. Wydrukowałam je i zbindowałam trzy lata temu. Każdy dostał ozdobną okładkę - ale te okładki już dość są podniszczone. Uszyłam zatem lniane okładki. Z kieszonką na foldery. Jeszcze muszę uszyć dwie. Okładki te.
Oto efekt:













Postanowiłam rozjaśnić ciemny kącik przy stole. Latem i jesienią nasuszyłam sporo "badziewu", teraz chlapnęłam go śniegiem w sprayu, omotałam choinkowymi światełkami i efekt mnie zadowala. Kącik tworzy nastrój, którego na zdjęciach pewnie nie widać - aparat też się psuje!













Miłym zajęciem było uszycie kolekcji serduszek. Tegoroczne święta u nas, to będą głównie białe i lniane ozdoby, serduszka też są takie. Z nadprodukcji rdestowej porobiłam wianuszki i zawiesiłam w sieni.
























Kiedy zamieszkaliśmy przed laty w bojkowskiej chacie, zastaliśmy ją taką jaka była za życia Paraskewii. Wisiało tam dużo kwietnych wianków i bukietów - Paraskewia kochała kwiaty. Niestety ze starości ozdoby te rozpadały się już w rękach. Zrobiłam do bojkowskiej kwietny wianek a'la Paraska.










Zapowiadany śnieg pada! Za oknami biały lecz pochmurny świat. Słońce wyjdzie pewnie za kilka dni jak odpracuje ten śnieg. Święta zapowiadają się piękne!
Kochani! Dziękuję Wam za ten wspólny, mijający rok! Wszystkim tu zaglądającym życzę przede wszystkim bliskości w Święta! Aby nikt nie czuł się wtedy samotny. Aby w Waszych sercach zagościły spokój i miłość!
A Sylwester, aby był taki jak sobie każdy życzy. Z radością i uśmiechem wejdźcie w Nowy Rok!
Do zobaczenia!




I trzymajcie proszę dzisiaj kciuki mocno, o 17.00 Buba ma operację.


*

73 komentarze:

  1. Pozdrawiam serdecznie.Na bloga zaglądam prawie codziennie już od kilku miesięcy a komentarz dzisiaj będzie pierwszy:)

    Jest Pani czarodziejką:)

    Wesołych magicznych Świąt życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. FAJNE POMYSŁY JAGODO.PODZIWIAM CIE ZA SILE.MIMO ZMECZENIA ZROBILAS OZDÓBY I USZYLAS OPRAWKI.SUPER.FAJNI Z WAS LUDZIE TAKICH SIE JUZ MAŁO SPOTYKA.NAPISZ CO Z BUBA CHYBA NIC POWAZNEGO DLA SUCZKI.POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
  3. No, no ... to się napracowałaś, ale za to teraz, spośród linijek tekstu, wyziera ta Twoja duma z odwalonej roboty ... tak trzymać :) Śliczne rzeczy wyszły spod Twoich rąk Jagodo ... i serducha i wianki i stroik ... ładniutkie, sielskie, proste ... bardzo w Waszym stylu. A te kozy to chyba w końcu polubiłaś choć trochę, bo ciągle przewijają się na Twoich zdjęciach ... fakt fotogeniczne są bestie :) Co do Buby, to pewnie, że będę trzymać kciuki ... mam nadzieję, że to nic poważnego ... musi być dobrze! Zima zapowiada się pięknie, biało ma być na święta ... aby jeszcze tylko humory dopisały, żadnych nieoczekiwanych niespodzianek więcej nie było, to będzie jak w bajce.
    Życzę Ci Jagodo jak najspokojniejszych tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia, niechaj uśmiech nie schodzi z Waszych papuch ... trzymajcie się cieplutko - Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jagodo,

    Już dziś pozdrawiam Cię świątecznie. Żal żegnać się z Tobą aż do Nowego Roku, ale rozumiem. Nawet niezbyt utalentowane Bobe Majse będzie już niebawem gotować, lepić, pakować i zdobić co się da ;):)

    W świętach najwspanialsze są emocje: radość, miłość, ciepło, życzliwość. Dla osób religijnych pewnie i ten aspekt, no ale my się nie zaliczamy. Nie przeszkadza nam to jednak w miłym spędzaniu czasu, tym bardziej wolnego.

    Wiesz, ja też w tym roku zdobię biało i przaśnie :)

    Niech się maszyny naprawią, a źli ludzie odmienią, troski znikną, zdrowie niech dopisuje (także Bubie). Całe worki uczuć jak wyżej!

    Ola - Bobe Majse

    OdpowiedzUsuń
  5. Jagódko ,Odwiedzając Cię często słów mi po prostu brakuje , by skomentować to co robisz , co czuję gdy oglądam Twoje dzieła , zdjęcia i atmosferę jaka tworzysz w Waszym niezwykłym Domu ... Pozdrawiam Was gorąco i za Bubę trzymam kciuki , jest tak cudna jak Wy .. Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  6. Jagódko!!! Każdorazowe rozstanie się z Twoim blogiem jest bardzo bolesne. Każdy Twój kolejny post jest wyczekiwany, przeze mnie, z wielką niecierpliwością. I smutno mi :),że nastepny będzie dopiero w przyszłym roku. No cóż... Musze uzbroić się w cierpliwość i poczekać. Za to założę się, że będziesz miała nam do opowiedzenia bardzo dużo i "długo".
    Życzę Ci najpiększniejszych świąt pod słońcem!! Żeby nic Wam się nie psuło, na wszystko wystarczało pieniędzy, żebyście byli zdrowi i tak jak dotychczas potrafili w pełni cieszyć się sobą i miejscem, które wybraliście na swoje życie. No i, żeby operacja Buby przebiegła bezproblemowo. Trzymam kciuki!!
    Uściski dla Maćka - złotej rączki!:))
    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie wszystkiego najlepszego na nadchodzące Święta. Niech się darzy i do siego roku!!! Przejeżdżając przez Bieszczady pomacham Ci świątecznie!!! Dorota GP

    OdpowiedzUsuń
  8. Jagódko kochana, tyle dobrego płynie ze stron tego bloga, że ta dobroć na pewno powróci dwójnasób :) Złymi ludźmi się nie przejmuj i omijaj, dobrzy Cię sami znajdą, bo dobroć przyciąga. Ściskam Was serdecznie życząc magicznych, pełnych ciepła i dobrych humorów Świąt no i do zobaczenia po Nowym Roku, niechaj będzie lepszy niż obecny, oj będę tęsknić...

    OdpowiedzUsuń
  9. Przede wszystkim chcę napisać jak niesamowite dekoracje zrobiłaś,wszystko,stroiki serduszka wianki są cudowne i bardzo urokliwe.
    Masz niesamowity talent i dar od Boga do tworzenia takich cudeniek.

    A teraz moja nieokiełznana radość HUUUUUUUUUUUUUUUUUURAAAAAAAAAAAAAAAAAAA wygrałam obrusik,jestem przeszczęśliwa :D

    Za Bubę bardzo mocno trzymam kciuki,wszystko będzie dobrze.

    Macham wraz z Lenką i wysyłam moc uśmiechów.

    OdpowiedzUsuń
  10. coś pięknego :) a ten podświetlany bukiet wspaniały i klimatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wiem,ze mialas nie pisac az do nowego roku , ale chociaz na chwilke wejdz i napisz pozniej co z buba !!! zycze wam wszystkiego dobrego , zdrowia ! i pomyslnosci w nadchodzacym nowym roku ! i zeby sie sie te martwe przedmioty opamietaly tez wam zycze !!! Za bube trzymam kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  12. Jagodo właśnie skończyłam czytać poprzedni post , a tu nowe wiadomości , muszę to przetrawić , ale ostatnia mnie powaliła , Buba chora?! będę trzymać kciuki za nią i za Was bo to duży stres . Będę powtarzać jak mantrę "będzie dobrze , wszystko będzie dobrze".
    To ja dziękuje za to ,że wprowadziłaś mnie do Waszej chaty i nauczyłaś tak wiele .Pozdrawiam "będzie dobrze , wszystko będzie dobrze" Yrsa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękne święta się u Was szykują :) Szykujesz cudne dekoracje :) Uroczo!
    Cały czas podziwiam Twoją pracowitość..

    Życzę Wam radości w święta, dużo zdrowia (również dla Buby!), miłych spotkań z dobrymi ludźmi i żeby już nic się nie psuło :)
    Trzymajcie się cieplutko... i mam nadzieję, że jednak jeszcze dasz znać co u Was przed nowym rokiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję szczęśliwcom :-)
    W moim rodzinnym też ciągle się coś psuło, a żeby było ciekawiej - w hurcie. Popsuł się samochód, trza na rynek jechać rowerem, a tu nici - w kole dętka przebita. Popsuł się odkurzacz? No jasne, kij od szczotki jest złamany. A już szczytem wszystkiego było, gdy ostatnio popsuła się lodówka (zaraz po tym, jak zrobiliśmy wielkie zapasy jedzenia wymagającego chłodzenia) i zaczęła... GRZAĆ! Mięso prawie można było podawać na obiad, a masło przybrało płynną konsystencję... :-)

    Głupio tak mi się składa życzenia półtora tygodnia przed Świętami, ale skoro to ostatnia okazja, to życzę dużo, dużo, dużo miłości :-)

    Anna

    OdpowiedzUsuń
  15. Śmieję się do Ciebie, do Was...
    "Aby Święta Bożego Narodzenia
    były Bliskością i Spokojem,
    a Nowy Rok - Dobrym Czasem"
    To życzenia Gałczyńskiego, ale ja się pod nimi podpisuję.
    Trzymajcie się zdrowo i ciepło.
    Bubę trzymam za łapę!

    OdpowiedzUsuń
  16. WEsolych Swiat i wszystkiego najlepszego w nowym roku. Zeby tych katastrof bylo jak najmniej

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mogę wprost uwierzyć WYGRAŁAM MAKATKĘ!!!!!Pierwszy raz w życiu coś wygrałam! Jestem bardzo szczęśliwa, tym bardziej, że był to dla mnie test pozytywnego myslenia. Okazało się, że zadziałała wizualizacja, a tak po ludzku mówiąc, to urządzam od nowa ( zainspirowana przez Was) letni domek na wsi, z racji położenia ma być wiejski wystrój.Cudna makatka jak najbardziej na miejscu! Bardzo, bardzo dziękuję ! Pełna podziwu bez końca dla Waszej pracowitości, z żalem żegnam się z Wami na czas Świąt.
    Oby wszystkie plany i marzenia Wam się spełniały, zdrowie dopisywało, urządzenia się nie psuły, a Wasza Chata była zawsze pełna ciepła i radości !
    Całuję Was mocno i trzymam kciuki za Bubę !
    Eugenia

    OdpowiedzUsuń
  18. juz dawno stwierdziłam, ze nieszczescia chodzą nie parami, ale stadami, moze dlatego tyle macie w tej chwili problemów, ale sposób w jaki do nich podchodzicie, wielki optymizm, siła i pozytywne emocje nie złamią Was a raczej uodpornią na słabości,
    czegóż mogłabym Wam zyczyc? Wszystko macie, macie siebie, wielką więź, życzliwość i otwartość na innych, moze trochę czasu wyłącznie na przyjemnośći? Zdrowia, na kolejne lata? moze tego, czego sami sobie zyczycie nie tylko w ten najpiękniejszy wigilijny wieczór ale i codziennie,
    pozdrawiam serdecznie iza

    OdpowiedzUsuń
  19. Cóż,podpisuję się pod życzeniami,podzielam zachwyt,trzymam kciuki za Bubę,Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  20. Buba! Trzymaj się i nie sprawiaj kłopotów! Niech zdrowie psa omota na zawsze, a choroby precz!
    Magodo! Cóż ja mogę napisać, kiedy wszystko napisane - Serdecznie Cię pozdrawiam!
    Maćku - sił niespożytych lub niech Ci się samo dzieje!
    Kotom i kozom - szczęśliwości!

    OdpowiedzUsuń
  21. Oooo Buba :/ mam nadzieję, że już wszystko dobrze? głaski dla pieska wysyłam

    Piękne dekoracje zrobiłaś :)
    Zabawne historie się u Was zdarzają ale cieszę się, ze właśnie to co Was spotyka przyjmujecie z uśmiechem! Już sobie wyobrażam te historie z komórką! nie zmieniajcie jej ;P chociaż jest wesoło! :D

    Skoro się juz w tym roku "nie spotkamy" dziękuję już za życzenia i Wam życzę wszystkiego dobrego :) przede wszystkim zdrowych i upływających w spokoju Świąt!
    A w Nowym Roku - przyjaznych ludzi i bądźcie tacy weseli jak jesteście :)
    Ślę buziaki :)
    P.S. U nas wczoraj śnieg na wieczór poprószył :) tylko dziś już stopniał :/ eh...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jagódko niech Wam się darzy w Nowym Roku. Za Twoje ciepło i serdeczność bijące z kazdego posta bardzo,bardzo dziękuję. Jestes mi bliska choć się nie znamy. Spokojnych ,rodzinnych Świąt.
    Za Bubę to ja się nawet pomodlę-kochana psina. Poczochraj Ją ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jagodo, i Wam zycze wspanialych, radosnych i pogodnych Swiat! I wspanialego nadchodzacego Nowego Roku. By problemy poszly sobie precz a kazdy dzien przynosil tylko radosci :) I bysmy jak najdluzej mogli tu u Ciebie wirtualnie goscic :)

    Pozdrawiam serdecznie! :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Serdecznie pozdrawiam i Zyczę dużo sił jeszcze większych niż w tym roku, bo kolejny rok , to kolejne wyzwania i plany...
    Czekam już dziś na kolejne opowieści z Chaty, o Bubie (trzymamy, trzymamy kciuki...)...o niezwykłych ludziach, gościach i życiu w bieszczadzkim klimacie...
    Życzę Spokojnych i nastrojowych Świąt ...

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj Jagoda po prostu dopadło was prawo Murphiego, klasyka jak się psuje i wali to wszystko. Ja kiedyś nie zapomnę jak w jednym tygodniu zepsuła się i lodówka i pralka. Ale to mija:-) Uwielbiam do ciebie zaglądać , ładuję akumulatory. I podziwiam cię ciągle za wszechstronność i moc talentów. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jagodo,dla Was też wszystkiego naj..Dużo zdrowia i siły,abyś mogła zrealizowac Wasze wszystkie zwariowane pomysły.Bubie dużo zdrówka również.

    OdpowiedzUsuń
  27. Buba - trzymam kciuki, bo Pani prosiła, to trzymam. Ty się też trzymaj!
    Dla pp. Magodów - cytat z Menu (nie wiem, skąd to mam, ale jest takie ładne, że wysyłam i wysyłam, mając nadzieję,
    że wywoła uśmiech u odbiorcy).
    Dla Was wybrałam:
    Danie główne
    Przysmak bożonarodzeniowy na ciepło
    Radość dodajemy do szczęścia i ugniatamy na jednolita masę.
    Serce otwieramy i okazujemy, po czym nacieramy z obu stron świątecznym spokojem.
    Wyfiletowaną życzliwość kroimy na kawałki i dodajemy łyżeczkę ciepłych myśli o bliskich.
    Kieliszek śmiechu mieszamy w osobnym naczyniu z czubatą łyżką wesołości.
    W zależności od upodobań możemy dodać słoik czułości – dla smaku.
    Kiedy wszystko tworzy ładną, harmonijną całość, wówczas panierujemy ją dobrymi intencjami.
    Tylko nie w proszku, bo szybko straci aromat!
    Podlewamy szklanką zdrowia i mocno doprawiamy bezinteresownością (całkiem zwykłą, to ważne!).
    Podczas pieczenia powinno spęcznieć.
    Do posiłku zasiadamy pokojowo usposobieni, z dobrym czerwonym winem w równie pokojowej temperaturze.

    Deser
    Noworoczne postanowienia na zimno lub ciepło
    Mocne postanowienie poprawy przesiewamy przez gęste sito w celu oddzielenia zwątpienia.
    Wsypujemy garść drobniutko posiekanej wiary we własne siły.
    Może być lekko naiwna, ale tylko trochę.
    Nieużytej nadziei nie wyrzucamy, może się jeszcze przydać!
    Paczkę sensu (nie żałować! Dodawać do wszystkiego, co robimy!) w całości roztopić, pilnując, żeby nie wyparował.
    Na sam koniec dosypać łut szczęścia.
    Ostatecznie może być również uśmiech losu.
    Podawać na zimno lub na gorąco.
    To, co zostanie z uczty, dusić cały rok na wolnym ogniu danej sobie obietnicy, ani na chwilę nie przestając mieszać.
    Powodzenia i smacznego! Smacznego i powodzenia na cały Nowy Rok!
    Grazyna, co latem była w Lutowiskach, ale dotarła tylko do Lewiatana (Lewiatan-Twój dobry sąsiad! I tu mi wyobraźnia
    pękła....:)

    OdpowiedzUsuń
  28. W tym wszystkim pięknym, pysznym i przecudnym doszłam do końca notki i...
    ...daj znać jak Przyjaciółka...
    W tym wszystkim, wiem, że to naistotniejsze było dzisiejszego dnia.
    A z okazji świąt - życzenia pachnące choinką, piernikiem i owocowym suszem. Oby czas spędzany wspólnie, był dla Was zawsze wyjątkowy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Cóż.. tęsknię do Was.. i tyle

    OdpowiedzUsuń
  30. Siły i radości, Jagodo i Maćku i takiego entuzjazmu jaki przebija z Twoich postów, Jagódko! Pięknego Bożego Narodzenia i obyśmy, tak jak powiedziała Bea, mogli dalej u Was wirtualnie gościć. Pozdrawiam świątecznie-przedświątecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nadziwić się nie mogę, jak wiele się dzieje u Was... a powiadają, że w Bieszczadach cisza, spokój i czas płynie leniwie... ;)
    Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku, a wcześniej cudnych Świąt i Sylwestra takich, jakie sobie wymarzyliście ... i zarażajcie swoim zdrowym podejściem do życia i ...uśmiechem.
    Pozdrawiam świątecznie z Kaszub w śnieżnej szacie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Trafiłam do Ciebie nie tak dawno i bardzo się z tego cieszę gdyż ciepłą osobę spotkałam.Mam nadzieję ,że Bba czuje się dobrze. Życzę zajętego pokoju na święta. Świąt błogosławianych i Nowego roku lepszego od obecnego. Ozdoby śliczne, ciepłe....takie klimatyczne...

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziękuję Wam za życzenia!
    Buba jest słabiutka i obolała. Siedzę przy niej cały czas. Dziękuję za dobre słowa!

    OdpowiedzUsuń
  34. Jagodo z Magody kochana,
    jestes niesamowita...mimo tych psujacych sie rzeczy,konczacych sie pieniedzy i mnostwa sprzatania dodajesz kazdemu otuchy i ciepelka...a suszki ,serca i wianki to poprostu cudenka.Podziwiam Was za upor,chec i pozytywizm!
    Przytulam mocno i oby sie juz nie psulo nic wiecej, a najwazniejsze to zdrowie i milosc!
    magdalena/Color Sepia

    OdpowiedzUsuń
  35. Jagodo , życzę Ci wiele ciepła i miłości i jak najmniej katastrof w nowym roku. Będę czekać z wielką niecierpliwością na nowe posty- one chyba w jakiś magiczny sposób uzależniająą. Bubę ściskam mocno-niech zdrowieje. a poza tym...pięknie tam u Ciebie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Usiadłam na chwilkę by złapać oddech w przedświątecznych biegach i od razu miło i ciepło mi się zrobiło na serduszku, jak zobaczyłam co już niedługo będę widzieć na żywo :) Ale potem czytam o operacji Bubisia i serduszko mi struchlało :( Ucałuj ją delikatnie w nosek ode mnie i pogłaszcz, jeśli to nie za dużo. Oboje z S. myślimy o niej cieplutko :* I o Was też :* Buziaczki cieplutkie ślemy :***

    OdpowiedzUsuń
  37. Jagodko, trzymam kciuki za Bube.


    Sprzety bywaja zlosliwe, trudno.

    Sciskam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  38. Dzięki za wiadomość , kamień z serca - nadal trzymam kciuki za rekonwalescentkę , pozdrawiam serdecznie i życzę szczęśliwych zakończeń wszystkich kłopotów-Yrsa
    P.S. wykonałaś przepiękne ozdoby i dekoracje , ja w tym roku sobie odpuszczam będę bazować na starych zasobach .

    OdpowiedzUsuń
  39. Jagódko,uwielbiam Twoje posty.Są takie optymistyczne!Nie narzekasz,nie zrzędzisz!Człowiek zaraża się tym Twoim spokojem,uśmiechem..
    Piękne dekoracje,serducha cudne.
    Cieszę się ,że z Bubą wszystko dobrze..
    ŻYczę Wam wszystkim zdrowych,pięknych i pełnych miłości Świąt!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Jagódko, aż trudno będzie wytrzymać "do po świąt", bez Twoich bieszczadzkich opowieści.
    Kochana, życzę Wam pięknych, spokojnych Świąt. Dużo zdrowia, miłości i spokoju w nadchodzącym Nowym Roku. Głaski dla urocz.........co tam głaski, ucałuj ją ciepło ode mnie, najlepiej w samo czółko :*

    OdpowiedzUsuń
  41. Na szczęście psy szybko dochodzą do siebie, za kilka dni będzie dobrze :) Daj ciasteczko Bubie w moim imieniu ;))
    Wam życzę zakończenia pasma pechowego, niestety przeważnie leci seriami ;)) Pełnej obsady cały rok (z wyłączeniem urlopu dla Was) Po prostu szczęścia, czymkolwiek ono jest dla Ciebie i Maćka :*
    Serdeczne pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Makatka dzisiaj dotarła expresowo, jest piękna. Dziękuję i buziaki!!!
    Eugenia

    OdpowiedzUsuń
  43. Dziękuję wszystkim za życzena!
    Grażyno - Twój przepis na Przysmak bożonarodzeniowy jest rewelacyjny - w te święta go upichcę! Dziękuję!
    W imieniu Buby dziękuję za kciuki i życzenia zdrowia - piesek czuje się coraz lepiej - dziś już chodziła za mną z misiem w pyszczku.
    Ze śnieżnych i mroźnych (-20 stopni) Bieszczadów macham do Was!

    OdpowiedzUsuń
  44. Ufff... to dobrze, ze z Buba lepiej... Usciski Jagodo!

    :*

    OdpowiedzUsuń
  45. Kochana Jagodo! Życzę gorąco, żebyście się mogli turlać po podłodze ze śmiechu z zupełnie innych przyczyn!!!
    Chętni na pokój na pewno się znajdą, Buba już lepiej się czuje, wszystko będzie dobrze! Nie może być inaczej, skoro tylu ludzi Wam tego życzy :)))

    OdpowiedzUsuń
  46. Droga Magodo! Życie nie zawsze jest łatwe.. a jak sama tego doświadczyłam - w chwilach najmniej oczekiwanych, wszystko jakby się zmówiło i postanawia się psuć :(
    Mam nadzieję, ze przyszły rok oszczędzi Wam takich niespodzianek! A obdarzy jeszcze większą serdecznością!!
    Pięknych świąt Wam życzę - a w wolnej chwili, zapraszam Cię Jagodo do mnie po małą przedświąteczną niespodziankę!
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  47. Pierwszy raz tutaj jestem, ale piękne miejsce... pozdrawiam świątecznie

    OdpowiedzUsuń
  48. W podziwie nad Twoją pracowitością to ja tkwię od dawna... mam prośbę ( jak tak czytam ile rzeczy zrobiłaś !)miej też czas na odpoczynek i nie forsuj się tak bardzo !.
    Mam nadzieję ,że z Bubą wszystko dobrze ,trzymam za to kciuki z całych sił!Pięknie ozdobiłaś świątecznie chatę !
    Życzę Wam spokoju i odpoczynku w Święta.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  49. Wspaniałe pomysły na wystrój...
    3mam kciuki za Psiaka i za wykończenie Bojkowskiej...
    ściski
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziękuję wszystkim za życzenia!
    Pod banerkiem wstawiłam zdjęcie - tak dzisiaj wygląda nasz dom. Jak widać Buba też już po śniegu hasa!
    Z braku czasu tylko tyle.
    Dziękuję, dziękuję, dziękuję!
    Pozdrawiam ciepło, słoneczne i śnieżnie!

    OdpowiedzUsuń
  51. RADOSNYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT WAM ŻYCZĘ.
    CIESZĘ SIĘ ŻE SUCZKA WRACA DO SIŁ.POZDRAWIAM ŚWIĄTECZNIE.

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo cieszę się, że Buba ma się świetnie.
    Życzę radosnych i rodzinnych Świąt. Z pewnością będą pogodne w tak cudnym otoczeniu.
    Wspaniałego Nowego Roku, żeby był jeszcze lepszy niż poprzednie chociaż czytając o Waszym życiu trudno sobie wyobrazić, ze może być jeszcze wspanialej. Przede wszystkim dużo zdrowia i mnóstwo czasu dla siebie i Maćka a także niech się spełniają marzenia i realizują wszystkie plany no i tylko życzliwych ludzi wokół a także serdeczności dla zwierząt a szczególnie dla B. Zuza

    OdpowiedzUsuń
  53. Spokojnych Świąt, życzliwych i mądrych ludzi wokół Was, wytrwałych, niezłomnych i lojalnych przyjażni, a także wszystkiego "lepszego" w Nowym Roku, zdrowia dla Was i zwierzaków na obejściu
    życzy Maria z Pogórza Przemyskiego

    OdpowiedzUsuń
  54. Jagodo, dziekuje ci za to, ze wpuszczas nas do swego pieknego domu i do swojej niecodziennej codziennosci :)
    Czego Tobie i Mackowi zyczyc?
    Pewnie tego, zebyscie nadal razem nadawali ksztalt i zycie marzeniom, umieli pokonywac wieksze i mniejsze klopoty, i zebyscie czerpali radosc z tego, co wspolnie tworzycie :). I z bycia razem.
    Szczescia i radosci i zdrowia wszystkim mieszkancom tej zaczarowanej, choc jakze realnej, chaty :)
    A wszystkim czytelnikom tez zycze zdrowia i pomyslnosci i radosci nie tylko od Swieta ale i na codzien :)
    No i zebysmy jak najwiecej wiesci z tej wspanialej Chaty otrzymywali :)

    Grazyna preriowa.

    P.S. U mnie tez bialutko za oknem... I snieg ciagle sypie...

    OdpowiedzUsuń
  55. Pozdrawiam Was serdecznie i ciepło. Jesteście wspaniałymi ludzmi. Zaglądam za każdym razem, nie zawsze zostawiam ślad moich odwiedzin, ale jestem pełna podziwu dla zapału i pracowitości, wytrwałości pomimo przeszkód i życiowych utrapień. Życzę spełnienia Waszych wszystkich życiowych planów i marzeń, a dobrzy ludzie i prawdziwi przyjaciele niech towarzyszą Wam zawsze w wędrówce przez życie. Spokojnych Świąt życzę.

    OdpowiedzUsuń
  56. Życzę pięknych, pełnych miłości i spokoju ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA

    OdpowiedzUsuń
  57. i ja składam serdeczne życzenia Spokojnych,ciepłych,udanych ŚWIĄT Bożego Narodzenia.Żeby w przyszłym roku darzyło się jak najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Jak najserdeczniejsze świąteczne życzenia śle zakochana w pięknie, jaki w tak cudowny sposób nam pokazujecie i opisujecie! Dziękuję, M.

    OdpowiedzUsuń
  59. Jagodko, zdrowych, spokojnych, radosnych Swiat dla Ciebie i Twoich bliskich!

    OdpowiedzUsuń
  60. dziękuję za życzenia i również życzę Wam wesołych świąt i dużo zapału do realizowania swoich marzeń. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  61. Jagódko, cieszę się ,że z Bubą już lepiej .
    Życzę Wam spokojnych i zdrowych świąt , bez problemów i zmartwień , także w Nowym Roku niech omijają Was przykrości i źli ludzie , niech sprzyja Wam los i ludzka życzliwość .Życzę Wam pomyślnego zakończenia wszelkich prac , planów i pomysłów oraz dobrego ,szczęśliwego 2010 roku - pozdrawiam ciepło i serdecznie Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  62. Wspaniałej,ciepłej, rodzinnej atmosfery,
    wypełnionej melodią staropolskich kolęd,
    a także wystrzałowego Sylwestra
    i spełnienia marzeń w Nowym Roku życzy *Matylda*

    OdpowiedzUsuń
  63. Dużo dobrych ludzi wokół, wielu nowych natchnień w święta i po świętach życzymy Wam z Piotrem )

    OdpowiedzUsuń
  64. Witaj Jagodo
    witaj Maćku
    dzisiaj poplotkowaliśmy sobie z poznańską Renatą
    (poznałyście się w Jasieńcu)
    i odszukałem Twój blog
    :::
    rok temu, byłem tak blisko Was
    bo z innym Maćkiem (Kuroniem)
    robiliśmy świąteczne kiełbasy w Teleśnicy
    graliśmy z Gierem bluesy
    no i zabrakło czasu aby dotrzeć do Magody
    ale obiecuję, że któregoś dnia
    niespodzianie zajadę do Was
    :::
    ściskam jeszcze świątecznie
    ale już i noworocznie
    Niech Wam się Darzy
    Gieno Mientkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  65. Poświąteczne podziękowania za życzenia i serdeczność posyłam!
    Brak czasu nie pozwala mi na więcej. Poprawię się niebawem.
    Uściski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  66. Tęskniąc za Tobą weszłam sobie do Chaty, łapczywie rzucając się na życzenia, a przy okazji czytając raz jeszcze to i owo. Skrupulatnie przejrzałam też pasek i... znalazłam, znalazłam "Napisali o nas"! Kto szuka - znajduje :) Pozdrawiam Cię gorąco - Ola Bobe Majse
    P.S. Byle do 12 stycznia :):):)

    OdpowiedzUsuń
  67. Czysta radość widzieć biegającą Bubę... Ach te biszkoptowe pieski :):):) Ola - Bobe Majse

    OdpowiedzUsuń
  68. Moje życzenia bardzo spóźnione ... powiem po prostu - Wszystkiego Dobrego ... oby nadchodzący Rok był równie cudowny ... albo niech będzie lepszy od odchodzącego ... pozdrawiam gorąco!!!

    OdpowiedzUsuń
  69. trafilam tu zupelnie przypadkiem klikajac na "Nastepny blog" i... zatkalo mnie, zauroczylo to co stworzyliscie. Bieszczady zawsze byly moim marzeniem, niestety niespelnionym. Nie mieszkam w Polsce, ale zawsze bardzo chetnie tu wracam. Moze kiedys znajde kilka dni, aby na zywo zobaczyc te piekna kraine. Tymczasem poczytam o niej u Was. Dziekuje, ze trafilam w tak fantastyczne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  70. Muy bello tu blog te felicito y les deseo un hermoso comienzo del 2010 besos desde Montevideo-Uruguay, mi abuela era polaco y me llama la atención muchísimo esa linda tierra que nunca vi, felicidades...

    OdpowiedzUsuń
  71. Wszystkiego dobrego, zdrowia i spełnienia marzeń życzę Ci z całego serca Magódko w Nowym Roku 2010 :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Wszystkiego dobrego w Nowy Roku, siły, pogody ducha, dobrych ludzi dookoła i wiecznego optymizmu.

    OdpowiedzUsuń

Filmowo:

Chata bojkowska

Chata bojkowska

Chata Magoda

Chata Magoda

Widoki z tarasu:

Widoki z tarasu:

Okolice domu

Okolice domu