poniedziałek, 6 grudnia 2010

Wieczorem

Dzisiaj wpadam na chwilkę by pokazać trochę zdjęć z bojkowskiej chaty. Zależało mi zawsze by pokazać jej przytulność i szczególny klimat jaki powstaje wieczorem. Lampy, lampki, światło kominka i świec tworzą nastrój azylu od zgiełku świata. Niestety moim aparacikiem, zawodnym ostatnio,działającym chimerycznie - zrobienie wieczornego zdjęcia graniczy z cudem. Cud się wydarzył! Przez kilka dni mieszkała z nami Eliza prowadząca pięknego bloga Utkane z marzeń. Eliza ma świetny aparat z którym się nie rozstaje oraz talent i przez ten wspólny czas była naszym reporterem, zapisując kolejnymi zdjęciami naszą codzienność. Uwieczniła wieczory w bojkowskiej chacie, nasze zwierzaki (tęsknią za Tobą Elizka!), nasze spacery, nawet naszą pracę - kiedy wraz z Maćkiem usiłowaliśmy przecisnąć przez drzwi o wiele większe od nich łóżko. Przez cały ten czas nie zamykały się nam usta bo nagadać się - było trudno, dni i nocy brakowało. Dziękujemy Ci Eliza najserdeczniej!
Pokój ptasi wieczorową porą:


 A teraz fotki z salonu:







 Nasze zwierzątka:


Spacer:



Wnoszenie łóżka. Maciek zrobił tak wielkiego klabzdrona, że był moment, w którym  posiadałam przekonanie, iż zostaniemy z nim już przed tymi drzwiami na całą wieczność. Udało się jednak.


Wspólnie z Elizą znalazłyśmy odpowiednie miejsce dla bliskiego memu sercu prezentu - tablicy od Ity. Zawisła w kuchni. Bazgroły są dziełem Elizki i Maćka. Ita - jeszcze raz dziękujemy!
A na koniec dowód, że Eliza naprawdę u nas była. Ponieważ jest niesamowicie energiczną osobą by zrobić jej zdjęcie musiałam włączyć w aparacie tryb sportowy - wszystkie pozostałe fotki były poruszone.
Eliza zrobiła około tysiąca zdjęć. Nie dam jednak rady pokazać wszystkich.
Pozdrowienia ślę !

44 komentarze:

  1. Bajeczne zdjęcia, bajecznego domu.Pozdrowienia yola

    OdpowiedzUsuń
  2. Wzdycham tylko jak oglądam takie piękne wnętrza, czuje się to ciepełko z każdego kąta
    Zwierzaczki cudne po prostu. Wy dziewczyny piękne Maciek przystojny :)
    Zazdroszczę jak zwykle gór.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech, zazdroszczę Wam kilku dni spędzonych na pogaduchach. Ja miałam przyjemność z Elizą spędzić zaledwie kilka godzin. Mając tego świadomość pytlowałyśmy ze zdwojoną szybkością ;)
    Eliza prowadzi niezwykły blog... i sama taką jest. Przepełniona energią i niezwykłym ciepłem.
    Sesję zdjęciową wykonała po mistrzowsku ...jak to Ona :) I pewnie z wielką przyjemnością pstrykała te 1000 zdjęć, bo wnętrza, które stworzyliście z Maćkiem zachwycają.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. No ładnie, to ja sie zamartwiałam o Elize po jej ostanim poscie. Nawet burze w szklance uczyniłam, na swoim blogu przez anonimowców, a Ona u Was. No to dobrze, dobrze.
    Oj spasowałyscie sie Panie.
    Buziole w nochy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo, bardzo......bajeczno-romantycznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowita ta bojkowska... godzinami by oglądać :)
    Nasze łóżko to też "samoróbka" ( z krokwi) , choć nie tak fikuśne :)... wnośiliśmy je balkonem przez prawie pół godziny ...:)
    Pozdrawiamy...

    OdpowiedzUsuń
  7. rzeczywiście Eliza jest mistrzem nastroju, ale nie byłoby pięknych zdjęć , gdyby nie piękny dom, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach, jak tam u Was sielsko-anielsko.
    Zima w górach wygląda pięknie :)
    Dla Was to na pewno trudny czas do przetrwania ale te widoki...pozazdrościć.
    Zdjęcie chaty bajkowe !
    Pokój ptasi jest taki swojski,aż chce się w nim zamieszkać :)
    Pozdrawiam, Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie uchwycony nastrój. Posiedziałam z Wami przy kominku...
    Choć grudniowo, cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. dwie takie kobiety koło siebie to prawie jak bomba atomowa :):):) buziaki i masy opału na te chłody życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaaaa.... to wszystko usprawiedliwia ciszę na Elizki blogu. Wspaniale tam u Was,widoki zapierają dech!

    Pozdrawiam serdecznie z troszkę mniejszych pagórków ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taka się zrobiła atmosfera, że tylko siedzieć cichutko i nie przeszkadzać, a może uda się ogrzać trochę w tym cieple :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekny dom :) Tez chcialabym Was odwiedzic :)
    BArdzo mi sie podoba to zdjecie z pieskeim i kotkiem przed kominkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekne fotki Waszej chaty ....No ja tez zagladalam do Elisse i nadziwic sie nie moglam ,ze taka cisza u niej na blogu,a Ona sobie zrobila wypad w Bieszczady ....no i bardzo fajnie ..ma racje ,bo od domu i tego calego kolowrotka tez trzeba odpoczac i troche zmienic klimat ;) Cos czuje ,ze duzo blogowiczek nabierze ochoty by Was odwiedzic ...a filmik reklamujacy wasz dom jest swietny i taka piekna muzyka podlozona ...Ja mieszkam daleko ,w zwiazku z tym ciezko cos planowac z duzym wyprzedzeniem ,ale nabieram ochoty ...A moze mi napiszesz jakie lotnisko - miasto jest " najblizej " ;) waszej miejscowosci ...Warto zrobic reklamowa mapke jak do was dojechac ..a moze i taka jest ,tylko ja nie wiem ,to naprowadz ,prosze :) Podpisuje sie pod wszystkimi komentarzami ...i tez sie zachwycam i podziwiam Was ...Pozdrawiam bardzo serdecznie w Mikolajkowy ranek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zwykle widoczkami i nastrojami naładowałam bateryjki :) No a od Elisse to aż tutaj energia promieniuje. Po światłowodach :))
    Pozdrawiam obie Panie, Maćka - niestrudzonego konstruktora i zwierzyniec, co fotogeniczny niezmiernie. Nie wiem, czy wypada pozdrowić także łoże-bohatera, bo mu się też należy podziw za ten trud wciskania się w zdecydowanie za mały otwór drzwiowy, Czy ktoś to w ogóle w szale twórczym mierzył, Magodo? :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Magdaleno - najbliższe lotnisko jest w Rzeszowie. Wszelkie połączenia z Lutowiskami znaleźć można w internecie. Pozdrawiam cieplutko!
    Lewkonio parsknęłam śmiechem gdy przeczytałam Twoje słowa, faktycznie nikt tego nie mierzył. Mam nieograniczone zaufanie do Maćka - on wszystko potrafi - zatem i w tym przypadku nie martwiłam się. Jakoś przeszło choć faktycznie "uszarpalim się". Uściski Ci ślę.
    Dziękuję pięknie wszystkim za wizyty i miłe komentarze!

    OdpowiedzUsuń
  17. CUDOWNE zdjęcia, cudowne dlatego, że piękne miejsca, wspaniały klimat, świetny fotograf i idealni gospodarze :))) Wszystkim się zachwycam i chłonę, to taki balsam dla duszy w te zimne, ciemne dni grudniowe :)

    OdpowiedzUsuń
  18. cudownie:)) napatrzeć się nie mogę!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zachwyty nad miejscem, zdjęciami, zwierzakami były. Teraz pora na mój zachwyt: ALE MASZ CUDNE ODZIENIE na spacerze!

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne zdjęcia:) A klimat bojkowskiej jest niesamowity, taki bajkowy i nierealny:)
    Jagódko musisz kiedyś zorganizować jakiś spólny weekend dla blogerek, winko kominek i rozmowy do rana:)
    Pozdrawiam gorąco i buziaki ślę:)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  21. Rzeczywiście, wieczorne klimaty Twojej chaty są niesamowicie ciepłe i przytulne. Od razu ma się ochotę okryć pledem i przy kubku herbaty cynamonowej (albo grzańca) patrzeć w kominek.

    Pozdrawiam, Jagodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  22. no cóż jesli człowiek z takich lub innych powodów nie może się wyrwać na urlop...to wystarczy obejrzeć Wasze zdjęcia...:) I już jestem zrelaksowana....

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny klimat stworzyłaś w swojej chacie Jagódko :) Pięknie jest :) No i miło czytać, że poznałaś kolejną przemiłą blogowiczkę i spędziłyście razem miłe chwile :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Eliza faktycznie jest niezłą wiercipiętą! Też miałam niewątpliwą przyjemność móc pogadać z nią w drodze do Białegostoku i na zad :-D.
    Co ciekawe - tematy jakoś nam się nie kończyły.

    A zdjęcia to ona robi takie, że dech zapiera...

    OdpowiedzUsuń
  25. Jezu jak pięknie! Jak ja zazdroszczę Elizie pobytu u Was! Jak zazdroszczę ,że mogliście się z Nią spotkać! Aż mi pikawkę ścisnęło :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Dżizas! Laura! Nie wpadaj w histerię! Wawa niedaleko od miasta Kraka, a wiosna już niedługo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. no nie....Magodo powiadasz tysiąc zdjęć...to dawaj chociaż 500-tke no...;-))))

    bo te są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  28. Bosko i cudnie, wystarczy popatrzeć i prawie się wszystko czuje, pozdrawiam, marzycielka

    OdpowiedzUsuń
  29. No to można tylko pozazdrościć Elizie :)

    Uwielbiam ten klimat u Ciebie, taki bardzo swojski, trochę polskiej chaty, trochę dworku....
    Cudownie....

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zastanawiałam się co się dzieje z Elisse ... a tu proszę ...
    Magoda, pisałam już wielokrotnie, ale powtórzę: nastrojowo i pięknie u Ciebie! Zdjęcia cudne!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  31. mmmmm..... rozmarzyłam się!!! I te piękne maleńkie zazdrostki w oknach!!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Sama zajęta,nawet nie dostrzegłam ,że nie ma Eliski:))Magduś-cudne odzienie spacerowe rzuca się w oczy:))))o chacie nie piszę ...bo mi żal że nie mogłam byc z Wami:))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Jako wybitny ekspert od wieśniaczego bytowania, mogę autorytatywnie stwierdzić, że światło i ciepło otwartego ognia nie tylko stwarzają ten swojski klimat naszych domostw - jakim go postrzegają mieszczanie, ale są dla nas i czymś więcej... Wygodny fotel przed kominkiem czy zwykły stołek przed prostym paleniskiem w swojej chacie to dla każdego wieśniaka najbezpieczniejsze miejsce na świecie... zwłaszcza w ten mroczny zimowy czas... bo nic nie jest tak czarne, jak grudniowa noc na wsi, kiedy wiatr od pola wyje... Prawda?
    Pozdrawiam, wicesołtys Bronisław

    OdpowiedzUsuń
  34. Dzięki!
    Ma rację wicesołtys, że grudniową noc najlepiej spędzać w kominkowym zaciszu domu, słuchając jak wieje wiatr...
    Bożenas, Oslun - odzienie spacerowe wydziergałam z resztek włóczki w jesienne wieczory, dzięki za miłe słowa!
    Cicha - nie dam tej pięćsetki zdjęć bo mi się te powyżej wczytywały kilka godzin. Nie uradzę - wybacz! Może Elizie się uda pokazać więcej :) Pozdrawiam serdecznie!
    Laura no nie nadwyrężaj pikawki i po prostu przyjedź jak obiecałaś :)
    Bramasol - ten temat jest wałkowany od dawna. miało być więcej koleżanek ale dojechała tylko Eliza.
    Pozdrowienia ślę!

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam, zaglądam tu od ok. roku i za każdym razem jestem coraz bardziej zauroczona, bardzo ciepłe,domowe klimaty. Naprawdę super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam. Podglądam od dawna :) Stworzyła Pani niesamowicie klimatyczne wnętrza.Piękne! Jednak muszę zadać jedno pytanie, ponieważ zastanawiałam się już nad tym oglądając Chatę Magadę. Dlaczego kafle na podłogach w salonach??????!!!!! Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  37. Słowko jeszcze o publikacji w Verandzie Cuntry.
    Oczywiście gratuluję, bo gazeta ma ogólnopolski zasięg i to naprawdę duże wyróznienie, ale...
    od kiedy wpadam na Twojego bloga, a to już chyba ze 2- 3 lata???No jakoś tak, nigdy u Ciebie nie widziałam tak...nieeefajnych (dyplomatycznie mówiąc) fotek jak w tej Verandzie właśnie. Twoje zdjęcia bojkowskiej, okolic, wnętrz są ciepłe, nastrojowe, oddajesz aparatem miłość do swojego otoczenia. Nie wiem kto cykał fotki do Verandy, ale jakoś (w mojej opinii) nie są one wybitne (oględnie mówiąc).
    Na Twoim blogu- bez porównania- ŁADNIEJ!:))
    Z pozdrowieniami

    OdpowiedzUsuń
  38. Lejdik - szczerze mówiąc miałam nadzieję, że pytanie o to nie padnie. Nie chciałam pisać o "sesji zdjęciowej" Werandy. Masz rację, zdjęcia są fatalne ale wziąwszy pod uwagę okoliczności w jakich powstały to dziwić się trudno. Nie chcę się wdawać w szczegóły, próbowałam nie dopuścić do tej publikacji. Mówiąc krótko - zostaliśmy totalnie zlekceważeni i to jest efekt. Dostałam wiele telefonów i maili od naszych gości, którzy - znów oględnie rzecz nazywając - nie poznawali na tych zdjęciach naszego domu. Chata Magoda jest pełna światła, ciepła. Zdjęcia są bure i ponure. Niestety "takie wyszły". Mając aparacik za 300 zł umiem zrobić lepsze zdjęcia. Nasz świat się w związku z tym nie zawali ale było i jest nam bardzo przykro. A ponieważ mieliśmy też sesje z innych czasopism mam porównanie, że można inaczej. Podobno mamy dostać przeprosiny z redakcji ale jak do tej pory nawet tego się nie doczekaliśmy. Dziękuję za dobre słowa i pozdrawiam najserdeczniej!
    Olu - kafle niestety są koniecznością. Obie chaty przeznaczone są do tego by w nich mieszkali ludzie w dużych ilościach. Względy praktyczne mówiąc krótko. W bojkowskiej chacie mamy ogrzewanie podłogowe na czas gdy zimą będzie pusta. Takie ogrzewanie musi być przykryte kaflami. Pod deski nie da rady. Sama jetem wrażliwa na takie szczegóły i długo myśleliśmy jak by to zrobić inaczej. Jednak teraz kiedy jestem w środku zapewniam, że to nie razi, udało się kolorem kafli nawiązać do reszty i naprawdę nie przeszkadzają.
    Pozdrawiam Olu!
    Asiu, Irish - bunny - uściski!

    OdpowiedzUsuń
  39. Mmmmmmmmmarzenia - tak się spełniają, tak wyglądają :))

    Ślę dużo ciepłych myśli i serdeczny uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  40. O Bojkowskiej i zaginięciu Elizy zostało chyba wszysko napisane, a ja popłakałam się z trybu sportowego , no cóż ten typ tak ma jak nie przywiązesz to się nie przyglądniesz
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Spotkały sie dwie pokrewne dusze nadajace na tych samych falach, dlatego też sesja zdjęciowa jest tak ciepła , piękna i kobieca. Serdecznie Was pozdrawiam
    jadwiga

    OdpowiedzUsuń
  42. Chata Magoda i Utkane z Marzeń razem... musiało być pięknie. Moje dwa ukochane blogi :) Pozdrawiam spod Rzeszowa :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Witam ! jestem tu nie pierwszy raz , kiedyś trafiłam pzrypadkiem marząc o chacie a drugi raz trafiłam tu pzrez blog Elizy , który trafił mi sie na fali zmeczenia miejskim smutnym życiem. Fajnie , ze są takie miejsca jak Wasze kiedy można marzenia podsycać od zametu uciekać. Jesteście jka elfy , które spotkały właściwych ludzi , zęby tworzyć piękno zaczarowane i wydawałoby się, że, możliwe tylko w bajkach. Niech Wam się pięknie wiedzie pod piękniejszym niebem. Mnie się też uda pewnie w końcu moja ucieczka od cywilizacji. Mam już zaczątek -piękną ziemię i w sercu widok z okna na las. Nie mam takich zdolności , żeby stworzyć odpowiednią atmosferę, więc elfem nie jestem , ale i tak już próbuję być szczęśliwsza potencjalną możliwością widoku na las o każdej porze dnia z prawdziwkiem za progiem. Jak na powitanie dużo słów.Ale co tam zawsze można nie czytać :) Bardzo pozdrawiam i dziękuję za to piękne miejsce podtrzymujące w kondycji do marzeń.

    OdpowiedzUsuń

Filmowo:

Chata bojkowska

Chata bojkowska

Chata Magoda

Chata Magoda

Widoki z tarasu:

Widoki z tarasu:

Okolice domu

Okolice domu