wtorek, 17 sierpnia 2010

Tajemnica

"Najpiękniejszą rzeczą, jakiej możemy doświadczyć jest oczarowanie tajemnicą. Jest to uczucie, które stoi u kolebki prawdziwej sztuki i prawdziwej nauki. Ten, kto go nie zna i nie potrafi się dziwić, nie potrafi doznawać zachwytu, jest martwy, niczym zdmuchnięta świeczka."
                                                                                                                           Albert Einstein

Wszystko co wielkie i wspaniałe zawiera w sobie Tajemnicę.
Bieszczady w porównaniu z innymi górami to właściwie pagórki. Niewielkie, kameralne - każdą trasę można przejść w kilka godzin, piękne, lecz widziałam już inne równie piękne miejsca.  Jednak co roku przybywają Bieszczadom kolejne zastępy ludzi zainfekowanych miłością do nich. Miłością wierną i zaborczą. Każdy odkrywa Bieszczady dla siebie uważając to odkrycie za osobistą Eurekę.
"Moje" Bieszczady to miejsce siły, energii i żywotności.
Mam do nich prywatną wtyczkę i ładuję  się w chwilach ciężkich i trudnych.
Kilka dni temu Maciek zastał mnie w kuchni płaczącą ze zmęczenia. Wypchnął mnie z kuchni, wykopał z domu i kazał "iść". No to poszłam. Mam takie swoje miejsce gdzie pod ogromną akacją jest widok na Tajemnicę.
Padłam bez sił pod drzewem, Buba składająca się prawie wyłącznie z empatii, wtuliła się we mnie, Beza coraz mniej przypominająca prosiaczka, ułożyła się obok, posapując cichutko.
Leżałam na twardej ziemi, grzana z obu stron przez psie, dyszące ciała. Nie wiem ile to trwało. Patrzyłam na góry i odpływałam w błogostan. A kiedy wstałam, byłam jak nowa.
Jak to działa? Tajemnica!
Nie próbuję jej odgadnąć, jest tak samo przynależna TU jak błoto, zasypane śniegiem pola, pachnące łąki i diabły mieszkające w nazwie Bieszczadów.
Uzależniłam się od zapachu drewna, ziemi, trawy i najczystszego pod słońcem powietrza.
Słyszałam już wiele wyjaśnień dlaczego niektórzy zobaczywszy niebo nocą Tutaj - wracają już zawsze. Dlaczego są gotowi zrezygnować z wygód, ciężko pracować, znosić chłód, zmęczenie, strach i często - samotność - by być TU.
Ja nie wiem.
Ale to tu jest! TAJEMNICA.














Dostałam ostatnio list od czytelniczki bloga. Prosiła mnie abym  wspomniała o innym blogu - prowadzonym przez babcię Kubusia. Z radością spełniam tę prośbę. Tutaj podaję linka do bloga kobiety niezwykłej.

Na koniec z pozdrowieniami, zdjęcie "Z  galerii naszych gości":


36 komentarzy:

  1. MAGODO ;)))
    dla tej wlasnie tajemnicy chcialabym tam do ciebie przyjechac..MARZY MI SIE CHOC NA PARE DNI..
    oD KIEDY POZNALAM CIEBIE I CZYTAM WIERNIE TWOJE POSTY WLASNIE TO PYTANIE MI SIE NASOWA??
    CO JEST TAKIEGO W TYCH GORACH W TYM MIEJSCU ZE CI CO TAM BYLI WRACAJA??? TAJEMNICA KTORA CHCIALABYM KIEDYS POZNAC..
    POZDRAWIAM PATI

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie byłam w Bieszczadach, marzy mi się... z córcią i mężem. Zobaczymy w przyszłym roku:)

    Opowieść niezwykła:) pozdrawiam serdecznie i życzę siły!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam dreszcze czytając...magiczna lektura i zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  4. znam to niebo.Tyle nocy przesiedzianych przy ognisku właśnie w Twojej okolicy:)
    Ale dawno nie byłam.
    Sądzę, b wiem, że będzie mi dane już w przyszłym roku odnaleźć dawne ścieżki.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś w tym jest.Doświadczyłam tej tajemnicy przez chwilkę i marzę by wrócić podładować akumulatory:))))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Magodo,
    wszystko zależy od nas i od ludzi z którymi jesteśmy, wtedy co zwykłe wygląda niezwykle a proste rzeczy nabierają obrzędu misterium
    serdeczne uściski przesyła Tobie i Mackowi a psy drapię za uchem
    www.okiemjadwigi.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. To znaczy tylko to, że to jest Twoje miejsce na ziemi. Potrafi Cię utulić i uleczyć. Zmęczenie, harówka, pot ale tylko w tym miejscu. Kocham Bieszczady, ich ciszę i odgłosy.. Podziwiam i zazdroszczę /tak od serca/. Pozdrawiam. marzycielka

    OdpowiedzUsuń
  8. Wreszcie mam czas żeby w spokoju u Ciebie posiedzieć. Czytam ,podziwiam widoki i nawet nie wiem kiedy czas mi umyka . Bo jak już tu zawitam to wsiąkam bez reszty !Królowo moja liczę dni,a Ty odpoczywaj w każdej wolnej chwili i ładuj baterie.
    Uściski ślę!

    OdpowiedzUsuń
  9. W niezwykły sposób opisałaś magię tego miejsca jakim są Bieszczady...Aż łza się w oku zakręciła:)
    pozdrawiam Cię serdecznie Aga

    OdpowiedzUsuń
  10. Magiczne miejsce te Bieszczady. Pięknie potrafisz pisac Magodo o swoim przywiązaniu do tego miejsca. Myślę, że to cudownie miec w życiu takie "miejsce siły, energii i żywotności", a świadomośc odnalezienia takiego miejsca czyni nas silniejszymi w pokonywaniu przeciwności i trudów życiowych. Ostatno uczucie tajemnicy dotknęło mnie niespodziwanie, w oliwnym gaju położonym u podnóża Rocca Manerba. Ogród oliwny obsadzony był starymi drzewkami z powyginanymi i skruszałymi pniami.Nie wiem co się zadziało takiego, ale nie chciałam opuścic tego miejsca. Poczułam słodycz i blogośc przebywania tam, tudno mi było opuścic to niezwykłe dla mnie miejsce. Teraz, kiedy jest mi ciężko mogę chociaż mentalnie przenieśc się tam pomiędzy stare oliwne drzewka. Jesteś szczęściarą Magodo-dotknełaś tajemnicy.Pozdrawiam z Italii. Bożena

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna to tajemnica.
    I wspaniała opowieść o Tobie i wspaniałych psich duszach, które dało Ci było spotkać...

    Pozdrawiam najserdeczniej

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  12. Jagódko tajemnicze miejsca dające nam w tajemniczy sposób moc żeby wstać i iść dalej.... i tajemnica dobrego ludzkiego serca które nie zastanawia się, tylko kiedy trzeba pomóc mówi "Jasne, mnie nie trzeba prosić o pomoc" :)) Jesteś cudowna!!!! Dziękuję z całej głębi mojego serca!!! I jeżeli mogę na Twoim blogu....dziękuję tym wszystkim którzy zechcieli wejść i poczytać historię babci Kubusia.... Dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam nadzieję ,że kiedyś bedę mogła tego doświadczyć! Poznac!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama na tym się zastanawiam . Dlaczego nie boję się wychodzić nocą do lasu , czy potwornie zmęczona zmierzam na szczyt góry . Czasami siadam na starym cmentarzu i zapominam o świecie zatapiając się w rozmyślania . No i codzienna długa droga z domu do pracy . Przecież łatwiej mi jest tak jak dzisiaj nocować w mieście . Tyle że już rano będę tęsknić za ciszą moich łąk ... I ja pozdrawiam wieczornie :):)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pani Jagódko - TAJEMNICA ..jakże magiczne słowo pozwoliło mi dzisiaj przeżyć chwile w takiej TAJEMNICY..ANONIMOWA osoba poprosiła Panią o umieszczenie na swoim blogu informacji o blogu, w którym opisuję co dnia urywki z życia MOJEJ ISKIERKI,CUDOWNEGO, CHOREGO NA AUTYZM WNUCZKA . Tak jak Pani odkrywa piękno przyrody,tak ja co dnia staram się odkryć piękno w umyśle chorego dziecka. Swoje emocje otulam w tekst..tak jest lżej . Z całego serca dziękuję za życzliwość , dziękuję też osobie , która poprosiła Panią o ten gest.
    Antoine de Saint-Exupéry
    " W tajemnicy każdego człowieka istnieje wewnętrzny krajobraz: z nietkniętymi równinami, z wąwozami milczenia, z niedostępnymi górami, z ukrytymi ogrodami."
    Chciałabym dostrzec to piękno, które zostało zasłonięte troskami tak zupełnie nieoczekiwanie..
    Pozdrawiam serdecznie - Małgorzata -babcia Kubusia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tajemnicą - zupełnie inną, wręcz bolesną jest choroba Kubusia z blogu jego babci. AUTYZM.
    Poruszająca historia, wielcy ludzie i mały, bezbronny chłopczyk...
    Dziękuję Jagódko za link.Oby więcej osób tam zajrzało i zostawiło ślad. Oni bardzo tego potrzebują.

    Znowu te PRZESADZONE zdjęcia??? A niech tam! Dawaj ich, jak najwięcej :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Oczyszczające...
    Magódko, ściskam Cię serdecznie i wielu sił życzę!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam takie miejsce, skąd widać Twoje Bieszczady w przejrzystsze dni... maleńka kapliczka z kamienia, pokryta bieloną gliną ściana, gont, a nad nią ogromna lipa. Po prawej las, a w głębi wieś Koniusza z zapomnianą cerkwią. Przede mną Kopystańka - najwyższe wzniesienie mojego Pogórza, po lewej Gruszów, na sąsiednim wzgórzu Kalwaria, a dalej już tylko Bieszczady. Przyjeżdżam tu od lat, kiedy zaczynam wątpić: dlaczego tu jestem? Uwielbiam te niekończące się wzniesienia, które powtarzają się jak echo blednąc za horyzontem. A brakuje mi tu... jezior i rzek leniwych, gładkich, spokojnych, rześkich wiatrów...

    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie kazdemu z nas ludzi,dane jest odkryc takie miesce. Czasami przechodzimy obok,a jest na wyciagniecie reki. Ci ktorzy je odkryja sa wielkimi szczesciarzmi. Ja rowniez odkrylam takie miejsce. Nie sa to Bieszczady, ale rownie urocze. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. och jakie spokojnosci i zawieruchy
    Tak bym chciala do tych wspanialosci zawitac
    Czemu ten swiat jest tak daleki i drogi
    Zycze milego weekendu
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak,są takie magiczne miejsca.Wiem o tym z wlasnego doświadczenia,tylko nie wiedzialam,że inni też je mają i myślalam,że jestem jakimś dziwolągiem.Fajnie,że można u Pani sobie o tym "pogadać" i poznać też innych odczucia.
    Pozdrawiam.MF.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mądry chłop ten Twój Maciek. Jestem pewna, że w każdym miejscu, gdzie przyszło nam żyć jest taka Tajemnica. Warto o tym pamiętać i to dostrzegać. A i najważniejsze - w porę - żeby nie stracić siebie zupełnie - schronić się w bezkresie tej Tajemnicy, wsłuchać się w nią, połączyć oddechem, zapachem, dotykiem i czerpać.. czerpać aż się człowiek odrodzi na nowo.. Góry same w sobie mają wielką tajemnicę..dostojeństwo..skupienie..ciszę.. jednak spróbujmy patrzeć i słuchać, właśnie tam gdzie przyszło nam żyć..uważniej.. pełniej..całym sobą.. na pewno znajdziemy swoją Tajemnicę, która w chwilach słabości nam pomoże..a przecież słabości są naszą miarą.. tak samo jak i nasza siła.. Pozdrawiam Cię serdecznie.. Wybrałaś dobrze..mimo wszystko jesteś tam bardzo szczęśliwa.. Jesteście tam bardzo szczęśliwi..

    OdpowiedzUsuń
  23. Mądry chłop ten Twój Maciek. Jestem pewna, że w każdym miejscu, gdzie przyszło nam żyć jest taka Tajemnica. Warto o tym pamiętać i to dostrzegać. A i najważniejsze - w porę - żeby nie stracić siebie zupełnie - schronić się w bezkresie tej Tajemnicy, wsłuchać się w nią, połączyć oddechem, zapachem, dotykiem i czerpać.. czerpać aż się człowiek odrodzi na nowo.. Góry same w sobie mają wielką tajemnicę..dostojeństwo..skupienie..ciszę.. jednak spróbujmy patrzeć i słuchać, właśnie tam gdzie przyszło nam żyć..uważniej.. pełniej..całym sobą.. na pewno znajdziemy swoją Tajemnicę, która w chwilach słabości nam pomoże..a przecież słabości są naszą miarą.. tak samo jak i nasza siła.. Pozdrawiam Cię serdecznie.. Wybrałaś dobrze..mimo wszystko jesteś tam bardzo szczęśliwa.. Jesteście tam bardzo szczęśliwi.. pomyśl tylko o tych co stale szukają swojego miejsca..

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze mieć taką TAJEMNICE.Pozdrawiam bardzo serdecznie życzę siły.Anka krakowianka

    OdpowiedzUsuń
  25. Bieszczady są magiczne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja zaglądając na Pani bloga biorę sobie z niego cudowne widoki, spokój miejsca, mądre przemyślenia, miłość do zwierząt i przyrody. Dziękując za to wszystko mogę przesłać tylko w myślach ciepły uśmiech. Też czasem stawia na nogi.
    Pozdrawiam gorąco!
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  27. Takie tajemnice dają siłę. marzycielka

    OdpowiedzUsuń
  28. Jagoda, post do ksiazki...na pierwsza strone.
    Znam to uczucie, niektore miejsca maja w sobie taka moc.
    I Ci , ktorzy nas kochaja, tez.

    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  29. Wiesz... czasem myślę sobie, że gdyby każdy otworzył się na taką Tajemnicę, nie byłoby tylu nieszczęśliwych ludzi na świecie.
    W Polsce jest wiele miejsc które czekają na zmęczonych, życiowo poobijanych i wcale nie muszą to być miejsca turystycznie atrakcyjne. Moja Tajemnica jest tam, gdzie niewielu poza mną szukało :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jadwisiu najważniejsze, że czujesz się we właściwym miejscu i że to miejsce sprawia, że wszystko przykre i złe szybko mija, nawet zmęczenie ta ziemia wyciąga. My mamy niewielki ogródek, ale taki na wpół dziki. Jak to mawia mój kochany Janek "Na wpół kontrolowany przez przynoszenie ulgi przycinaniem i koszeniem". Jak się kładę na trawie i patrzę w niebo to czuję jak zło i ciężar uchodzi, a ziemia staje się lekka pode mną i niebo mnie przykrywa, czasem chmurami, a czasem gwiazdami. Fajne jest to uczucie. Ale kiedyś, jak Bóg pozwoli, wybierzemy się do Was. Za porozumieniem oczywiście z Wami. Może się powtarzam, ale po tym co przeczytałam w poprzednim poście, wolę to jeszcze raz napomknąć.

    OdpowiedzUsuń
  31. Szanowna Pani Magodo! Ośmielam się postawić tezę, że ''Tajemnica'', na którą ma Pani widok leżąc pod akacją, to pospolity Anion - takie indywiduum chemiczne (występujące m.in. w świeżym powietrzu), które posiada nadmiar elektronów w stosunku do protonów i ma wielce dobroczynny wpływ na nasze samopoczucie. Aniony, czyli jony ujemne, zwiększają przepływ tlenu do mózgu, w wyniku czego odczuwamy przypływ energii, zmniejszenie senności etc....słowem: czujemy się jak nowi.Tak to działa! ;) Co do samych zaś Tajemnic, a zwłaszcza miejsc tajemniconośnych, o których piszą w postach goście Pani bloga, to zalecałbym chłodny dystans ... i tak po prawdzie, to cała ta moda na magiczność i feng shuizm wygląda mi na jakąś quasi-religię i drugą nogę tego samego Harry Pottera.Pewnie mocno sprawę upraszczam, ale strasznie irytuje mnie postępująca dewaluacja tego wielkiego słowa: TAJEMNICA.
    Pozdrawiam, wicesołtys Bronisław

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja tą tajemnicę nazywam "Bieszczadzkimi Aniołami", które, jak trącą Cię skrzydłem - już jestaś ich bratem..... :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękny post.
    Nie ocenia Pani, nie wyszydza, nie wartościuje.
    Taką Panią cenię i szanuję.
    Pozdrawiam ciepło Anna

    OdpowiedzUsuń
  34. Pani Magodo,
    Przepiękna TAJEMNICA, uroki pozostałej w szczątkach natury radują oko , aby takich miejsc w kraju było jak najwięcej. Uważam, że życie w takim skansenie ma swój niepowtarzalny urok, który nie każdemu jest dany.
    Serdecznie pozdrawiam
    Aldona

    PS. Blog o walce Rodziny małego Kubusia jest piękny. Prawda, która wzrusza . Babcia autystycznego dziecka musi być niezwykła.
    Śliczny chłopczyk na zdjęciu, film na blogu pokazuje jego trud. Dziękuję za linka.

    OdpowiedzUsuń
  35. Już na zdjęciach spokój tajemny, a co dopiero na żywo, w asyście psiego ciepła, rześkiego powietrza, zapachu ziemi. To chyba połączenie tych składników tworzy taki balsam - na duszę.
    Ślę pozdrowienia z Polski, do której przybyłam właśnie jako ten łosoś w oczekiwaniu na wielki dzień :) M.

    OdpowiedzUsuń

Filmowo:

Chata bojkowska

Chata bojkowska

Chata Magoda

Chata Magoda

Widoki z tarasu:

Widoki z tarasu:

Okolice domu

Okolice domu