piątek, 16 października 2009

Odwołuję!

*




To faktycznie przestało być zabawne! Śniegu napadało do pasa, zaspy zasłaniają Bubę. Aby pojechać do sklepu najpierw musiałam znaleźć samochód bo spod śniegu nie było go widać!
Prąd raz jest, raz go nie ma, nie działa internet i telefony. Sąsiad spotkany w sklepie obsobaczył mnie za to wszystko. Już słyszał, że to przeze mnie.
Mam sygnały, że tak jest w połowie Polski.
Niniejszym przepraszam!
Ja po prostu nie umiem kłamać i wigilia jesienią nie mieściła mi się.
No to mam.
Oto kilka obrazków zimowych:

Wczoraj:












Dzisiaj:









Nadal sypie!
Ponieważ coś z tym trzeba zrobić, postanowiłam odwołać zimę i pokazać bieszczadzką jesień. Wprawdzie zdjęcia sprzed kilku dni - jeszcze to nie była ta orgia kolorów. Ale lubi się co się ma a ja innych zdjęć nie posiadam.


Oto jesień:












Zrobiłam co mogłam.

Tylko jak to wszystko stopnieje i zrobi się powódź, to proszę mnie już za to nie winić.


Dostałam wiele wyróżnień. Dokładnie siedemnaście od 45 osób. Jeszcze raz bardzo za nie dziękuję! Wszystkie można zobaczyć na bocznym pasku bloga. Nie posyłałam ich dalej bo brakowało mi czasu. Dzisiaj chcę to nadrobić.
Wszystkie, WSZYSTKIE wyróżnienia chcę przekazać jednej osobie. Wyjątkowej, wspaniałej! Podziwiam ją i darzę najwyższym szacunkiem. To Ori. Prowadzi trzy blogi. Nie umiem się zdecydować, który podoba mi się bardziej, obdarowuję zatem wszystkie trzy. Kto zna te blogi ten rozumie moją decyzję, kto nie zna - zrozumie jak tam wstąpi. Ona nie mówi o pomocy - Ona pomaga! Ori - pozdrawiam Cię!


*

29 komentarze:

Penelopa pisze...

Przeprosiny przyjęte ;)
Pewnikiem z "odwołaniem zimy" też sobie poradzisz.
A zdjęcia zimowe pomimo, że nie w porę, to przepiękne! I w październiku miło oglądac takie obrazki kiedy w kominku wesoło tańczy ogień.

Rybiooka pisze...

Dziękuję za ten Jesienny festiwal barw !!
Brzozy, buczyny których mi brak za którymi tęsknię.
A zimowe zdjęcia to ostatnie -piękne !!

folkmyself pisze...

Ale ta zima u Was piękniejsza niż jesień! Nic nie odwołuj;]

Sekretnik Matyldy pisze...

Witam ciepło! Ach ta zima zaskoczyła Nas wszystkich...:-)Przybyła zdecydowanie za szybko i znając Nasz uroczy zmienny klimat na święta przywita nasz deszczem.Jednak Twa urocza chatka otulona białym puchem wygląda baśniowo i magicznie!Każda pora roku ma swój niepowtarzalny klimat i swe piękno. Chciałabym nacieszyć jeszcze oczy różnobarwną,słoneczną jesienią by mieć zapas wspomnień do następnego roku. POZDRAWIAM SERDECZNIE!!!

Elle pisze...

A więc to wszystko Twoja sprawka???? :))) No nic.. jakoś Ci wybaczymy ;) Piękniejszej zimy, niż na Twoich fotkach chyba nie widziałam :)
Pozdrawiam serdecznie :)

Anonimowy pisze...

Mogodo, faktycznie, Ori zasługuje na wszystkie wyróżnienia świata. W 100 procentach podzielam Twoje zdanie. Odwołuj zimę błagam!!!!! Pozdrawiam bardzo gorąco. DorotaC

irenka pisze...

No właśnie, wiedziałam, że to przez Ciebie :), klimatu świątecznego Ci się zachciało to i masz :). U mnie wprawdzie zaklęcie nie działało, śniegu prawie nie padało, ale za to deszcz i lodowaty wiatr, ale spokojnie mogę jeszcze na zimę poczekać. Odwołaj proszę,chociaż na miesiąc...
Twoja Chatka otulona śniegiem to cudo, chociaz pora nie ku temu.
Wczoraj na Onecie wyczytałam, że Lutowiska odcięte od świata i ciekawa byłam, jak sobie radzicie.
Wyróżnienia dla Ori to najlepszy pomysł, ta Kobieta to rzeczywiście cud świata.

Piotr pisze...

Mamy winowajcę!
Czym prędzej zaklinaj Jesień!
Remontu w mojej chacie przez ten śnieg nie chcą fachurki zacząć...powiedzieli, że jak śnieg stopnieje.
A może to tylko wymówka...z rodzaju tych: "w przyszłym tygodniu"...sam już nie wiem.
Święta przełóż proszę na grudzień. Wtedy będzie więcej chętnych.
Pozdrowienia,

marikodzi pisze...

Zdjęcia prześliczne z obu pór roku, cudna okolica! Być metaforycznie odciętym od świata jest bardzo miło i poetycznie, natomiast od strony praktycznej to wyobrażam sobie ile wysiłku Cię to kosztuje w zimie... :)
A skoro sama cierpisz z braku prądu, netu i odcięcia od świata, to chyba jednak nie Twoja wina - masz alibi!

Rostrose pisze...

Your winter- and autumn-pictures are so pretty! And I also loved your "Christmas"-post very much!
Warm regards from Austria, Traude

kass pisze...

Magodo mimo wszystko bardzo mi się ta zima u Was podoba! Wiem że to uciążliwe, ale ja siedząc we Wrocławiu, gdzie zimno i mokro ale nie zimowo...patrzę i podziwiam!
Pozdrawiam gorąco, może śniegi stopnieją?

kass pisze...

Acha, zapomniałam - Ori to więcej niż Święta Kobieta, to Anioł!!!!

Piuma pisze...

To ja już wolę orgię kolorów, chociaż te zimowe foty śliczne

Wojciech & Katarzyna pisze...

Ide poczytac blogi Ori, tak mnie przekonalas:))
Bede czarowc, tu z Alazcjji, zeby wrocila ciepla jesien.

Nastrojowy Ogród pisze...

Jesienne zdjęcia przepiękne - dziękuję. W tym zimowym krajobrazie to prawdziwsza jesień, choć tylko cyfrowa.
Ja tam piórkuję ten okropny snieg za oknem, choć zdjęcia bajkowe :)
Pozdrawiam,

Magoda pisze...

Odpowiadam szybko - mam internet ale boję się, że tylko na chwilę.
Jesień na zdjęciach jeszcze nie taka jak być potrafi. Mam nadzieję, że jeszcze tego roku ją zobaczę.
Dziękuję Wam za wizytę i ciepłe komentarze - przyda się trochę ciepełka!
Pozdrawiam serdecznie!

Ita pisze...

Dobrze ,że odwołujesz zimę , szkoda by było stracić kolorową bieszczadzką jesień na którą tak czekam, by zobaczyć u Ciebie . Mam nadzieję ,że odczynianie zadziała.
Dużo ciepełka przesyłam .
Pozdrawiam i uściski ślę.

Bea pisze...

Niesamowite... W zasadzie jesieni nie bylo, tylko od razu zima! Domyslam sie, ze nie jest latwo funkcjonowac w takich warunkach, ale za to jak pieknie ta zima prezentuje sie na Twoich zdjeciach! :)

Pozdrawiam serdecznie!

Magdalena pisze...

To cos okropnego! tyle sniegu jesienia ...to klatwa!
mam nadzeje ze szybko minie...
pozdrawiam z jesiennego, i jeszcze kolorowego Sztokholmu
Magdalena/Color Sepia

Magoda pisze...

Magdaleno - nie patrzę na to jak na klątwę, raczej przejaw poczucia humoru Tych na Górze :)))
Uściski!
Itka, Bea - pozdrawiam serdecznie.

Teresa pisze...

A ja powiem przewrotnie, nie wazne czy jesien czy tez zima w obu przypadkach krajobrazy przepiekne:-) Ale zycze dogonej aury bo tak prosciej sie zyje! Choc moze zycie wg cyklu pogody nie jest az takie zle? Wtedy inne wartosci maja znaczenie - moze to sa lepsze wartosci? moze przyzwyczajeni do "cywilizacji" zapominamy o sprawach waznych? Moze wlasnie ten snieg nam te rzeczy uswiadomi? Pozdrawiam serdecznie i gratuluje Madrosci Zyciowej!

zmorka pisze...

Los południowej Polski w Twoich rękach ;)) U mnie się przejaśnia chwilami, dasz radę przywołać jesień ;) wierzę w Ciebie :DD Zima u Ciebie pięknie wygląda, szkoda, ze przedwczesna ;))

Tilianara pisze...

Jagódko, a ja już tak tęsknię do tej jesienni przykrytej zimowym puchem, do ciepełka Waszego domu i Was samych, do pieszczoszki Buby i mruczącego Burego :) A gdy patrzę na te zdjęcia z "dzisiaj" to aż nie wierzę, że dojechaliśmy właśnie tego dnia :) Ale to był najwspanialszy weekend i wiesz co, już zaraz też @ poślę, ale już wiem, że urlop mamy :))))
Ściskam Cię mocno i wypocznijcie sobie :) Ucałuj Maćka od nas i Bubisia podrap po brzuszku :)))

Joanna pisze...

Chociaż blog podczytuję od dawna, po raz pierwszy zamieszczam komentarz. Jestem absolutnie zauroczona. Zdjęcia z sesji świątecznej wprowadziły mnie już teraz, w październiku, w klimat świątecznych przygotowań :-) A widok śniegu padającego na dom - bezcenny. Dziękuję!

Dag-eSz pisze...

O raju!!! ile śniegu!!! ;) nabroiłaś ;)
Pięknie to wszystko wygląda ale trochę za wcześnie ;) a same zdjęcia jesieni też cudne :) pozdrawiam z bardziej jesiennej części Polski ;)

Anonimowy pisze...

Droga Magodo, jestes dla mnie inspiracją i motywacją - można pieknie żyć, trzeba jeno chcieć. Chcę Ci podziękować za to, że pomagasz wierzyć, że marzenia się spełniają. Z awsze, gdy mam jakies watpliwości wchodzę na twojego bloga - pomaga :). Napisz, proszę, czy udało Ci sie zakląć jesień do powrotu, choc ta niesamowita zima i zaczarowany dom siedzą we mnie mocno zakorzenione i sprawiaja, że juz nie mogę doczekać się świąt- też zwykle zaczarowuję swoje mieszkanko na święta:).
Mnóstwo radosnych serdeczności dla Was wszystkich z jesiennej Łodzi-
-Agata

Anonimowy pisze...

Witam, z tej strony niezimowy Szczecin. Raczej deszczowy.
Trafiłam na ten blog z polecenia "koleżanki koleżanki znajomej mojej krewnej" i, że się tak wyrażę.. zakochałam się w nim bezgranicznie. Jest pisany tak pięknie, ciepło i barwnie, że nawet te zimowe zdjęcia wydają się być jesiennymi. Poza tym, widać, jak wiele pracy włożono w budowę pensjonatu i jak wiele miłości i pasji w stworzenie w nim tej niesamowitej atmosfery.
Musi coś być na rzeczy, skoro tę atmosferę wyczuwam przez monitor :)
Chciałabym kiedys odwiedzić to miejsce. Bez telewizora, bez zgiełku... mimo wszelkich niedogodzeń...cudo.
Pozdrawiam ciepło.

gosia pisze...

Jakimś cudem trafiłam na ten blog :)) jest wspaniały !
ja również chciałbym kiedyś odwiedzić to miejsce !
jest magiczne!

Anaste pisze...

No faktycznie zima u Was na całego była :):) U mnie , az tak źle nie było . Padało i wiało jedynie :):) Zdjęcia piekne :)

Prześlij komentarz

Widoki z tarasu:

Widoki z tarasu:

Okolice domu

Okolice domu